Leo wydobył z marynarki teczkę i wsunął ją w stronę Gen. Otworzyła ją i udawała, że czyta ją po raz pierwszy, podczas gdy pozostali przy stole wymienili się kartami z krupierem i przesunęli swoje żetony do przodu. Po drugiej stronie stołu Dina stukała swoimi długimi, czerwonymi paznokciami o blat.
"Więc?" zapytała Dina, a jej i tak nadszarpnięta cierpliwość ulatniała się z każdą sekundą.
"Hm?" Ge






