Matteo odłożył słuchawkę, wziął swój kubek z kawą i cisnął nim przez pokój o ścianę. Kubek roztrzaskał się na setki kawałków, a on poczuł, że ucisk w klatce piersiowej zelżał o ułamek cala. Potem zadzwoniła jego komórka i ucisk powrócił z rykiem. Wziął głęboki oddech i przyłożył telefon do ucha.
– Słucham.
– Ciao, cugino – powiedział Alessio po drugiej stronie.
– Jestem zajęty, o co chodzi? – zap






