Matteo z dumą obserwował, jak jego słabość próbuje odbijać natarcia pięciu sióstr Alessia z gracją i dyplomacją wprawionej Donny. Poczuł na sobie czyjś wzrok i zerknął na panią Palladino, matkę Alessia. W jej ciemnych oczach lśniły niewylane łzy. Przenosiła spojrzenie z Gen na Matteo i z powrotem, po czym zamknęła oczy i posłała mu aprobujące skinienie głowy, które wywołało w jego piersi iskrę dum






