Grupa przeszła do zamawiania brunchu i jedzenia, prowadząc prozaiczne rozmowy o pogodzie, nowojorskich korkach i różnych posiadłościach, w których każdy z nich chciałby zamieszkać na emeryturze. Matteo milczał przez cały czas trwania posiłku, a wzrok miał wbity przed siebie. Ledwie rzucał jej spojrzenia, jedząc i słuchając wszystkich wokół. Złapała się na tym, że jest coraz bardziej wściekła z pow






