Matteo nie potrafił sobie przypomnieć, jak długo tam stał. Wyszedł na późny lunch i po świeży kubek kawy. Gdy miał już skręcić za róg w korytarz, gdzie znajdowały się biura dyrekcji, zobaczył coś, co zatrzymało go w pół kroku.
Początkowo siedziała ze skrzyżowanymi nogami na podłodze swojego biura. Dla obserwatora takiego jak on, papiery rozrzucone wokół niej w okręgu wydawały się chaotyczne, spra






