ARON
"Mamy problem."
Na te słowa kręci mi się w głowie. Wyciągam pazury z zakrwawionego wilka leżącego przede mną i przeskakuję nad nim. On już nie żyje. Kolejny wojownik rady, któremu wydawało się, że zdoła mnie pokonać, choć doskonale wiedział, że moja potęga znacznie przewyższa siłę kogokolwiek innego.
Unoszę głowę i spoglądam na pole bitwy tuż za granicami miasteczka. Niebo jest ciemne, a drob






