RHEA
– Kovas. – Odchrząkuję i wstaję.
Jego wzrok omiata pokój i zatrzymuje się na dokumentach rozrzuconych na biurku. – Czego szukałaś? – pyta, wchodząc głębiej do środka.
Siadam z powrotem i wzruszam ramionami. – Och, po prostu... rozglądałam się – odpowiadam.
Podchodzi do biurka i przygląda się z bliska wszystkiemu, co leży przede mną.
Opieram łokcie na blacie i spoglądam na Kovasa. – Stada, któ






