RHEA
Przebywanie w domu watahy przywołuje wspomnienia, o których dawno zapomniałam. Wspomnienia, które pogrzebałam głęboko w sobie.
Z całych sił staram się nie myśleć o mojej rodzinie i jej nieobecności w moim poprzednim życiu. Prawdopodobnie wciąż nie wiedzą, że żyję, że czuję się lepiej. Prawdopodobnie ich to nie obchodzi.
"Proszę, usiądź. To nie potrwa długo" – mówi Jon, wskazując gestem krzesł






