RHEA
– Co ty tu robisz?
Stoi na końcu korytarza w tej czerwonej sukni, mierząc mnie wzrokiem pełnym furii, która aż z niej kipi. Nawet w półmroku dostrzegam jej dłonie, zaciśnięte w pięści u boków.
– Ja? – pytam, robiąc krok do tyłu i czując się tak, jakby ktoś wyssał powietrze z moich płuc. – To mój dom. Próbuję sobie wszystko przypomnieć.
– Twój dom? – Dławi się śmiechem. – Od miesięcy byłaś mar






