Rhea
Kiedy do mnie przychodzi, jest już po północy. Minęły prawie dwie godziny.
„Czekałam” mówię, siedząc na kanapie przy oknie.
„Tak myślałem.” Jest rozbawiony, gdy stawia pierwsze kroki w moim pokoju. A kiedy to robi, z mojej strony nie padają już żadne słowa. „Były sygnały o obecności Ezry w pobliżu ziem Greshire. To stąd na zachód. W nadchodzących dniach z pewnością spróbuje przekroczyć






