Rhea
– Wygląda dobrze – Marcella komplementuje moją wilczycę po powrocie z mojego biegu. – Bardzo zdrowo. Niemal, jakby w ogóle nie umarła.
– Nie prowokuj jej, bo zaraz cię zaatakuje. – śmieję się w odpowiedzi, nakładając z uśmiechem luźną szatę, zaraz po transformacji do ludzkiej postaci, starając się wszystko szczelnie zakryć.
Ból, męka i wszystkie te złe rzeczy odeszły i teraz czuję się tak jak






