Wskazuję na Grega.
Damien podchodzi do niego zamaszystym krokiem i zrywa go z ziemi. Zatapia zęby w gardle Grega i je wyrywa. Odrzuca go, jakby był nikim, wypluwając kawałek krtani. – Samotnicy znajdą go później.
Oczy Damiena lustrują Jess, która się do mnie tuli. – Victoria naprawdę przemieniła kogoś tak młodego.
Kiwam głową. – Ale na tyle dorosłego, by potrafić się przemieniać.
– Trzeba by j






