Adrian odwrócił się i ruszył w stronę drzwi. Rozejrzałam się, próbując znaleźć kryjówkę. Zauważyłam pobliski filar. Podbiegłam do niego i schowałam się za nim.
Wyjrzałam zza niego i zobaczyłam urzędników Adriana, wychodzących z sali obrad z gniewnymi minami. Nie zauważyli mnie i minęli filar. Kiedy zobaczyłam wychodzącego za nimi Adriana, zacisnęłam powieki i znieruchomiałam w ukryciu.
„Zaraz! Dla






