Patrząc na Adriana, miałam wrażenie, jakbym nie widziała go od wieków. Z powodu tego wszystkiego, przez co musiałam przejść przez cały ten miesiąc, nie pozwolił mi zapomnieć o sobie nawet na jeden dzień.
Od sposobu, w jaki mnie karał, uniemożliwiając mi widywanie dzieci, po ranę, którą zadał mi na klatce piersiowej – wszystko przypominało mi o nim, jedynie podsycając ogień w moim wnętrzu.
"Ty!"
Po






