Spojrzałam na Lyndę, usłyszawszy jej słowa. Moje oczy były pełne obrzydzenia do niej.
Co ona sobie myślała? Czy jej komentarze miałyby na mnie wpłynąć?
Nie byłam już tą Natalią, nad którą kiedyś się znęcano. Gdybym chciała, mogłabym dać jej nauczkę. Ale byłam tu tylko gościem. Nie chciałam robić scen z ukochaną Alfy. To tylko sprawiłoby, że poczułby, iż wciąż mi na nim zależy.
– Chyba o czymś zapo






