Teddy podskoczył na wybuch Noaha i szybko zakrył mu usta, nie pozwalając, by słowo „sadysta” w pełni mu się wymsknęło. Ale Julian już coś usłyszał.
Odwrócił się, posyłając im przenikliwe, gniewne spojrzenie. – Co powiedziałeś?
– Nic, zupełnie nic! – pośpiesznie odparł Noah. – Nie powiedziałem, że jesteś sadystą. – W chwili, gdy te słowa opuściły jego usta, z przerażeniem zasłonił je dłonią.
Teddy,






