Elara
„Witaj, Elaro” – mówi Vespera, odrzucając blond lok za ramię wymanikiurowaną dłonią. „Co za niespodzianka, że cię tu widzę”.
Zastygam w progu salonu, nagle czując się nieswojo w miejscu, które niegdyś było moim własnym domem. Kaelen siedzi w fotelu naprzeciwko Vespery, która usadowiła się na krawędzi kanapy w delikatnej, fioletowej sukience. Wygląda tak posągowo jak zawsze.
Pomiędzy nimi leż






