Kiedy wróciłam do sypialni, Elvy nie było w łóżku. Prawie krzyknęłam, gdyby nie obie pokojówki, które natychmiast do mnie podeszły.
– G-gdzie jest Elva? – zapytałam, a w moim głosie drżała panika.
– Wywołała pani niemałe zamieszanie tym bieganiem – powiedziała gadatliwa pokojówka. – To wystarczyło, by zwrócić uwagę księcia Nicholasa.
Nicholas? – On wciąż jest na bankiecie…?
Przypomniałam






