– Zostawię was, żebyście sobie pogawędzili – powiedział Julian, klepiąc Nicholasa po ramieniu.
Stojąc ramię w ramię, Julian i Nicholas byli porównywalnego wzrostu, choć Nicholas był o cal czy dwa wyższy. Wyglądali też podobnie, mimo że rysy Juliana były nieco łagodniejsze od ostrych kątów twarzy Nicholasa.
Nicholas nie odzywał się ani słowem. Jego pozbawione wyrazu spojrzenie przenosiło się






