Nicholas
Kiedy na nią patrzyłem, Piper zdawała się zapadać w sobie. Wina i zmartwienie przytłaczały jej ramiona i sprawiały, że wydawała się taka malutka. To do niej nie pasowało. Była silna, była wojowniczką, jednak strach o Elvę przeszywał ją na wskroś.
Znałem to dziecko zaledwie kilka krótkich tygodni, a już teraz czułem udrękę, patrząc, jak płacze i trzęsie się z gorączki. Mogłem sobie t






