Perspektywa Tristana
Śniłem o jaskini. O srebrzystych oczach Ateny, wpatrujących się we mnie, jakbym był nikim.
O sposobie, w jaki moje siły witalne były wysysane z mojego ciała niczym woda spływająca do odpływu.
Lecz w pewnym momencie coś miękkiego otarło się o mój policzek i sen zaczął słabnąć.
Coś dotykało mojej twarzy. Delikatne palce przesuwające się po mojej skórze w sposób, który






