Tristan
"Jakoś to rozwiążemy" - powiedziałem, ale te słowa brzmiały w moich ustach pusto. "Wszyscy razem. Nie pozwolimy, żeby tobie ani komukolwiek innemu stało się coś złego."
Athena wpatrywała się we mnie tymi swoimi brązowymi oczami, które zawsze były moją kotwicą, a teraz wyglądały na zagubione. "A co, jeśli nie ma rozwiązania? Co, jeśli po prostu taka teraz jestem?"
To pytanie uderzył






