Z perspektywy Atheny
"Co... co ty tu robisz?" – jąkam się, a mój głos jest zaledwie szeptem. "Jak się tu znalazłeś?"
Moje serce bije tak mocno, że czuję je w gardle. Myślałam, że byłam ostrożna. Myślałam, że zachowywałam się na tyle cicho, iż nikt nie usłyszy mojego wyjścia. A jednak tu jest, stoi na środku ulicy, jakby na mnie czekał.
Jakby doskonale wiedział, co zamierzałam zrobić.
Nic






