Tristan
Pierwsze, co poczułem, to dłonie Ateny na mojej klatce piersiowej, ciepłe, pewne i żywe.
Drugą rzeczą było powietrze wypełniające moje płuca bez tego potwornego rzężenia, które towarzyszyło mi wcześniej. Mogłem oddychać, naprawdę oddychać.
Otworzyłem oczy i na początku wszystko było rozmyte – to tylko kształty i kolory, które nie miały sensu.
Następnie mój wzrok się wyostrzył i z






