Obserwowałam, jak porusza się na swoim motocyklu, jak pochyla się w zakrętach i kontroluje maszynę, jakby była przedłużeniem jego własnego ciała.
Był piękny, niebezpieczny i mój, a obserwowanie, jak znowu się ściga, rozbudziło we mnie coś pierwotnego.
Spojrzał na mnie raz przez ramię i chociaż nie widziałam jego twarzy, poczułam, jak napięła się więź między nami.
To było coś więcej niż tyl






