Tristan
Poczułem łzy zbierające się w moich oczach. Próbowałem powstrzymać je mruganiem, ale i tak popłynęły.
– Będę chronić te dzieci własnym życiem – kontynuowała, a jej głos brzmiał teraz porywczo. – Ktokolwiek spróbuje je skrzywdzić, ktokolwiek spróbuje mi je odebrać, najpierw będzie musiał przejść po moim trupie. I obiecuję ci, że będę o nie walczyć bardziej zaciekle niż o cokolwiek inn






