Tristan
– Och – rzekła, a ja dostrzegłem, jak jej umysł zaczyna pracować. – Sama nie wiem. Znaczy, potrzebujemy czasu, żeby to wszystko zaplanować, zwłaszcza jeśli organizujemy dwie ceremonie. Ale jednocześnie nie chcę czekać w nieskończoność.
– A co powiesz na zorganizowanie tego za cztery albo pięć miesięcy? – zasugerowałem, uważnie obserwując jej twarz w oczekiwaniu na reakcję.
– Cztery






