Tristan
– Ale ty byłeś nieprzytomny – rzuciła Athena, podnosząc głos, by dorównać mojemu, a ja słyszałem desperację przeplatającą się w każdym jej słowie. – Byłeś ranny i krwawiłeś, a lekarze nie wiedzieli, czy w ogóle się obudzisz.
Kątem oka spojrzałem na Oriona. Widziałem, jak zaciska szczękę, jak jego dłonie zwijają się w pięści wzdłuż boków, jak ze wszystkich sił stara się powstrzymać wł






