Mój głos stał się cichszy.
– Nie mówcie mi więc o tym, do czego zmusza nas miłość, jakbym tego nie rozumiał. Jakbym nie myślał o tym w każdej sekundzie, odkąd się obudziłem.
– Tristanie... – odezwała się Athena, a jej głos załamał się na moim imieniu w sposób, który sprawił ból w mojej klatce piersiowej.
Ostro pokręciłem głową. – Nie mogę teraz tego robić. Nie mogę tu stać i kłócić się o c






