Chłopiec. Mieliśmy syna.
Spojrzałem w dół na Athenę i dostrzegłem własny szok odmalowujący się na jej twarzy.
"Chłopiec" – wydyszała. "Mamy syna."
Po naszych twarzach strumieniami lały się łzy.
"Jest piękny" – powiedziała jedna z pielęgniarek. Przez ułamek sekundy widziałem malutkie, wiercące się ciałko, kiedy szybko przenosili go na stół do ogrzewania, gdzie czekał zespół z OITN. "Ma do






