Obróciłam się gwałtownie, a moje oczy rozszerzyły się w panice. Co on robił?
– O czym ty mówisz? – zapytał Orion, a zdezorientowanie zastąpiło część udręki w jego głosie.
– Mówię, że to przeze mnie Atena opuściła stado pięć lat temu – powiedział Tristan; jego głos był opanowany, lecz przepełniony bólem.
– Tristanie, nie – błagałam, gorączkowo kręcąc głową.
– Co zrobiłeś? – Orion szedł te






