Obaj wyglądali na zszokowanych i całkowicie bezradnych. Wyglądali, jakby byli przygotowani na coś gorszego, ale to wyznanie było gorsze i bardziej rozdzierające serce niż bomba, na którą się szykowali.
Ich spojrzenia przeszły od szoku do litości, a ja nagle poczułam gniew. Właściwie byłam wściekła, choć nie byłam pewna dlaczego. Emocja ta uderzyła we mnie jak fala pływowa i musiałam ją gdzieś






