Tristan nie zareagował na mój pocałunek. Siedział jak posąg, całkowicie zamarły. Wtedy rzeczywistość tego, co zrobiłam, spadła na mnie niczym kubeł lodowatej wody.
Co ja robię?
Odsunęłam się od niego gwałtownie, jakby jego usta mnie oparzyły. – Przepraszam, tak bardzo, bardzo przepraszam. To był błąd – wyrzuciłam z siebie, już podrywając się na równe nogi.
– Ath... – zaczął, ale nie został






