"Ath" - szepnął, a moje imię opuściło jego usta jak sekret przeznaczony tylko dla moich uszu.
Jego palce przejechały wzdłuż mojej kości policzkowej z taką czułością, że nie mogłam powstrzymać cichego, drżącego oddechu.
Ten prosty dotyk sprawił, że maleńkie iskry zatańczyły na mojej skórze i w żyłach. Zauważyłam, że wstrzymuję oddech, gdy jego kciuk zaczął obrysowywać kontur moich ust.
Deli






