Zanim zdążył odpowiedzieć, usłyszałam za sobą odchrząknięcie. Odwróciłam się i zobaczyłam trzech motocyklistów, których pokonałam; wszyscy byli znacznie potężniejsi ode mnie i żaden nie wyglądał na szczególnie przyjaźnie nastawionego.
"Niezły wyścig" - powiedział przywódca, ale jego ton sugerował wszystko, tylko nie gratulacje.
"Dziękuję" - odpowiedziałam ostrożnie, nagle zdając sobie sprawę






