Usłyszeliśmy kroki i Tristan pojawił się w drzwiach kuchni. "Gotowa do wyjścia?"
Skinęłam głową, podążając za nim z powrotem do salonu, gdzie czekał Orion. Mój brat wyglądał na spokojniejszego niż wcześniej, choć wciąż był zatroskany.
"Bądź ostrożna," powiedział, wciągając mnie w jeszcze jeden uścisk. "I pamiętaj, co mówiłem o dzwonieniu do mnie, jeśli cokolwiek się stanie."
"Będę. Widujem






