Xarok spojrzał na mnie i potarł dłonie. „Oczywiście. Może pójdziemy do mojego gabinetu, aby omówić to szczegółowiej?”. Wstał i skinął, bym szła za nim. Weszliśmy do domu, a tam od razu rzuciło się w oczy, że doszło w nim do jakiejś walki – wiele ścian było uszkodzonych, a meble połamane. „Mam nadzieję, że pewnego dnia odnowię ten dom. To wstyd, że jest tak zniszczony”. Zaprowadził mnie do gabinetu






