Odetchnęła z ulgą, gdy Axel poluźnił uścisk i ją puścił.
Lori podeszła do Gabriela.
Musiał się do nich zakraść. To by tłumaczyło, dlaczego go nie zauważyli.
Na twarzy Gabriela malował się nieodgadniony wyraz, podczas gdy Axel zdawał się uśmiechać.
"Spokojnie. Tylko sobie ucinaliśmy pogawędkę."
"Naprawdę? Nie brzmiało to tak."
Axel uniósł brew.
"Och, podsłuchiwałeś? Ciekawe."
"Byłem po prostu c






