Elara Sterling wzięła głęboki oddech, a jej twarz przypominała kamień wyrzeźbiony przez lód.
Nie miała najmniejszej ochoty tracić więcej słów na Killiana Ravenwooda czy tego dwulicowego węża, Vivienne. Jej ton był niski, opanowany i zimny jak północny wiatr.
– Andi – powiedziała ostro. – Zadzwoń do Księcia Luciena. Powiedz, by tu przyjechał. Natychmiast.
Andi skinął głową z ponurą determinacją, ju






