Punkt widzenia Elary
Te ostrzeżenia odbijały się echem w mojej czaszce jak grzmoty.
Moja klatka piersiowa unosiła się z wściekłości, a kosmyki włosów na czole drżały od jej siły. Posłałam Asherowi, mojemu tak zwanemu bratu, spojrzenie, które mogłoby obedrzeć wilka ze skóry.
– To byłeś ty? – zażądałam odpowiedzi, a mój głos był ostry jak brzytwa.
Asher siedział leniwie, z palcami splecionymi na kol






