Carmen prawie się nie wahała, po czym od razu się zgodziła.
Jace Hale podał jej kask, a Carmen przejęła go pewnym ruchem, z wprawą zakładając na głowę. Następnie bez zbędnego zamieszania wsiadła na motocykl za nim, a jej dłonie naturalnie oplotły go w pasie.
Jace spuścił wzrok, dostrzegając mocny uścisk na swoich biodrach. Powolny, mimowolny uśmiech wykrzywił jego usta, a w jego oczach błysnęła ni






