Vivian miała już kłaść się z powrotem do łóżka, gdy w brzuchu jej zaburczało. Potarła żołądek, czując głód. Skromny posiłek, który zjadła w galerii, zdążył się już strawić, więc musiała coś przekąsić.
Szybko założyła piżamę i satynowy szlafrok, wiążąc pasek w talii.
Vivian wyszła z pokoju na palcach i cicho zamknęła za sobą drzwi, nie chcąc budzić Cila. Był zmęczony podróżą, a potem dał z siebie w






