Gianna:
— Pa, mamo! — zawołał Milo, machając do mnie ręką. Uśmiechnęłam się i odmachałam, patrząc, jak wchodzi do szkoły, po czym odwróciłam się w stronę samochodu.
Wciąż musiałam znaleźć odpowiednie biuro, a w tym momencie stawało się to sprawą pilną.
— Wciąż jesteś na mnie zła — głos Nikołaja wyrwał mnie z zamyślenia.
Przez chwilę patrzyłam na swoje stopy i westchnęłam. — Unikałeś moich telefonó






