Dominic:
— Będzie potrzebowała odpoczynku, Alfo. Nasza Luna ma się dobrze, dziecko również. Musi unikać stresu, a przy lekach, które przyjmowała, wszystko po prostu się w niej skumulowało — powiedziała Tasia, nasza lekarka, a ja zamknąłem oczy, spoglądając na Giannę, która trzymała rękę na brzuchu.
— Dziękuję, Tasia — powiedziałem, a ona skinęła głową.
Patrzyliśmy oboje na Giannę; jej serce waliło






