Twarz Alarica była pozbawiona wyrazu.
Nie odpowiedział na okrzyk Morrigan.
Podejdź bliżej, chwycił sznur wiążący ręce Morrigan i mocno go szarpnął.
Sznur pękł. Ręce Morrigan były wolne.
Pozostała na swoim miejscu, patrząc na Alarica podejrzliwie. — Co ty wyprawiasz?
— Możesz swobodnie opuścić pokój — powiedział Alaric chłodnym głosem.
— Czy to polecenie Severusa?
— Ja podjąłem tę decyzję.
Jednak z






