Selene spuściła głowę, wciąż walcząc ze sobą wewnętrznie.
– Straże – skomentował Severus. – Lady Selene potrzebuje pomocy.
– Tak, mój Królu!
Żołnierze natychmiast ruszyli gorliwie do przodu.
– Czekajcie! – krzyknęła Selene.
Zmuszenie jej przez bandę zwykłych strażników… To wyglądałoby jeszcze gorzej niż gdyby sama padła na kolana.
Selene wzięła głęboki oddech i postąpiła naprzód.
Szepnęła: – Lyro,






