– To nie twój zasmarkany interes, jasne?
Winona warknęła, wywracając oczami.
– Zasady są po coś. Masz ich po prostu przestrzegać. I przestań zadawać głupie pytania.
Rzuciła Lyrze jeszcze jedno krytyczne spojrzenie i parsknęła: – Pójdę przynieść ci mundurek pokojówki. Nie możesz nosić tych ubrań, które masz na sobie.
Winona wyszła z pokoju, mrucząc pod nosem jakieś skargi.
Wzrok Lyry spoczął ponown






