Lyra wstrzymała oddech, czując jego gorące usta na swoim czole.
Jak bardzo nie chciałaby tego przyznać, jej serce zabiło mocniej.
Właśnie wtedy zza rogu dobiegł głos:
– ...Lyra?
Oboje zamarli.
To był głos Wyatta.
– Lyra, jesteś tam? Chyba słyszałem twój głos.
Głos Wyatta zabrzmiał nieco bliżej.
Lyra widziała już jego cień rzucany na ziemię; lada chwila miał wyjść zza rogu—
Chciała odpowiedzieć.
Al






