Z PERSPEKTYWY ELARY
Dom Zane'a sprawiał wrażenie opuszczonego od długiego czasu, nigdzie nie było pokojówek, żadnych strażników na zewnątrz ani wewnątrz posesji, absolutnie nikogo.
To sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać, czy Zane w ogóle tu sypiał i jak długo tak tu spał zupełnie sam. To miejsce było po prostu puste, zimne, ciemne i opuszczone.
Prawdopodobnie nawet tu nie przebywał, wszędzie peł






