Telefon zadzwonił w salonie, sprawiając, że wszyscy odwróciliśmy głowy w tamtą stronę.
— Czyj to? — zapytała Stella, czując się teraz nieco nieswojo po tym, jak wyznała Rykerowi wszystkie swoje uczucia.
— Nie twój interes — uciął Ryker, rzucając jej ostre spojrzenie, po czym podszedł do mnie.
— To on, prawda? — szepnął.
Skinęłam głową potakująco.
— Mam silne przeczucie, że tak — odparłam i podeszł






